dormakaba
Newsletter dormakaba

Czeski wywiad

Jak długo pracujesz w dormakaba, wcześniej w Dorma? Jak wyglądała twoja kariera do stanowiska szefowej HR regionu?

Dołączyłam do zespołu Dorma w grudniu 2011, więc niedługo minie 7 lat. Od samego początku byłam odpowiedzialna za region, ale przez lata zmieniła się jego geografia i liczba pracowników. Kiedy zaczynałam było to 9 krajów i dokładnie 236 pracowników. Dziś nasz region liczy 11 krajów, blisko 500 pracowników i nadal rośniemy.

Obecny kształt regionu i struktura organizacyjna są wynikiem połączenia firm Dorma i Kaba, które ogłoszono w roku 2015. Wszystko, co działo się od tego momentu, jest moim najcenniejszym doświadczeniem zawodowym i ważnym punktem w karierze. Mogę życzyć każdemu dyrektorowi HR podobnej praktycznej lekcji życia, zawodu, zdarzeń przewidywalnych i nieprzewidywalnych – pod warunkiem, że będą mogli pracować z takimi fajnymi i zaangażowanymi ludźmi jak w dormakaba.

Zajmujesz w strukturach dormakaba bardzo wysokie stanowisko, czy mogłabyś rozszyfrować dla nas skrót: Deputy Vice President HR CEERT
Zacznę od końca. CEERT to skrót nazwy regionu, oznacza Central East Europe, Russia and Turkey. Pod tym skrótem kryją się następujące kraje: Bułgaria, Czechy, Chorwacja, Polska, Rosja, Rumunia, Serbia, Słowacja, Turcja, Ukraina, Węgry. Początek nazwy stanowiska: Deputy Vice President jest wspólny dla całego zespołu menadżerskiego raportującego bezpośrednio do szefa regionu (Senior Vice President). A w środku jest nazwa funkcji np. HR, Finance, Marketing.

Czy prawdziwe jest stwierdzenie, że znasz z imienia i nazwiska wszystkich pracowników dormakaba w swoim regionie?

W dużej mierze prawdziwe. Mogę wymienić z imienia i nazwiska wszystkich pracowników naszych mniejszych organizacji do około 50 osób. W przypadku większych krajów przekraczających znacznie 100 osób (np. Polska i Rosja), nie zawsze jest to łatwe. W ciągu każdego roku kilka osób odchodzi, a jeszcze więcej przychodzi. W zapamiętywaniu pomaga mi regularna praca z danymi, strukturami, analizami zatrudnienia itd. Oczywiście najlepiej pamiętam nazwiska pracowników, którzy są z nami dłużej, których sama rekrutowałam, których poznałam osobiście, z którymi się wiąże jakaś anegdota itd.

Mam nadzieję, że jeszcze długo, mimo stale rosnącego zatrudnienia, da się poznać wszystkich pracowników. Bardzo ważne są dla mnie spotkania, rozmowy i indywidualne podejście do każdego.

 

IMG_0649

Niedawno w Twoim życiu zaszła spora zmiana. Dlaczego zdecydowałaś się na zmianę miejsca zamieszkania i czy trudno było Ci się przyzwyczaić do mieszkania w Pradze?

W Pradze mieszka i pracuje nasz regionalny szef, Svilen Petkov. Jakiś czas temu zaczęliśmy rozmawiać o tym, że byłoby dobrze, żeby regionalny team mógł pracować razem w jednej lokalizacji - najlepiej w Pradze ze względu na centralne położenie i międzynarodowy charakter miasta. Pomysł został rzucony ogólnie, ale to ja okazałam się pierwszą odważną i chętną do jego realizacji. Od strony zawodowej była to bardzo dobra decyzja. Szybko zauważyliśmy, że bezpośrednia współpraca pozwala lepiej i efektywniej rozwiązywać problemy oraz generować pomysły.

A prywatnie jestem zachwycona Pragą, jej atmosferą, zabytkami, parkami, widokami ze wzgórz, knajpkami.... i doskonałym piwem, często z małych lokalnych browarów.

Razem ze mną przeprowadził się mój mąż, który bez trudu znalazł prace w swoim zawodzie, czyli finansach. Przed wyjazdem nasi znajomi (oczywiście nikt z nich nie miał własnego doświadczenia w tej kwestii) powtarzali oklepaną legendę: ,,uważajcie Czesi nie lubią Polaków”. Nic z tych rzeczy. Na każdym kroku spotykaliśmy się z sympatią i ciekawością, co nas przywiało do Pragi. Wszystkie sprawy urzędowe załatwiliśmy bez problemu, poznaliśmy też wielu życzliwych ludzi w naszych pracach i poza nimi. Aha, może trochę pomaga to, że uczymy się czeskiego i staramy się mówić w tym języku.

Żeby nie przesłodzić, taka przeprowadzka to jest jednak wysiłek. Trzeba wiele rzeczy samemu załatwić, zorganizować, rozpoznać lokalne zwyczaje i popełnić na początku kilka błędów z niewiedzy lub z niezrozumienia. I może do jednej rzeczy trudno się przyzwyczaić – do nierównych dróg .

Przy obsłudze tak dużego regionu sporo czasu spędzasz na wyjazdach. A co lubisz robić po pracy? Kiedy masz przed sobą perspektywę nawet krótkiego odpoczynku.

Mimo licznych delegacji moim hobby nadal są podróże. Tyle jest do zobaczenia, zwiedzenia i poznania. Czasem nie trzeba jechać daleko, żeby odkryć nieznane. W wolnych chwilach chodzę do pobliskiego parku z kijkami Nordic Walking. Od czasu do czasu wybiorę się na jakiś koncert lub wydarzenie miejskie, których w Pradze jest mnóstwo i bardzo często są bezpłatne. Czasem trzeba też się po prostu porządnie wyspać i porobić wielkie NIC.

 

IMG_1159

Jeszcze krótkie pytanie o Twoje ulubione miejsce w Warszawie i Pradze.

W Warszawie Saska Kępa, miejsce w sam raz na niedzielny spacer. Mam też sentyment do kilku zakątków na Woli, które może nie są atrakcyjne turystycznie, ale pełne historii. W Pradze lubię wszystkie miejsca z których można podziwiać panoramę miasta np. ogrody zamkowe na Hradčanach, twierdza Vyšehrad lub wieża telewizyjna na Žižkovie. Podobno wybrana drugim najbrzydszym budynkiem świata, za to widok z góry na pewno jest jednym z piękniejszych na świecie. Do tego zakupy na sobotnich targach farmerskich przy stacji metra Dejvick.

 

Marta

Jak idzie Ci nauka języka? W strukturach dormakaba rozmawiasz po angielsku. A w biurze w Pradze? Jakie czeskie słówka wywołują na twojej twarzy uśmiech?

Uczymy się dzielnie razem z mężem, raz w tygodniu spotykamy się z nauczycielką i zgłębiamy tajniki czeskiej gramatyki. Szacun dla tego języka, nie jest wcale taki łatwy. Teraz jak ktoś z odwiedzających nas polskich gości spróbuje jeszcze raz powiedzieć ,,dwa dni i wszystko załapie”, każe mu odmieniać Karlův Most przez wszystkie 7 przypadków. Nie bez powodu. Przymiotniki utworzone od imion własnych mają swoją odrębną odmianę. W codziennych sytuacjach na mieście staram się mówić po czesku, to jest najlepsza nauka. W pracy też się czasem odważę i chyba jest to przyjmowane z sympatią.

Moje ulubione słówka to elektřina (energia elektryczna), tlačitko (klawisz, guzik), vždycky (zawsze), tučňák (pingwin), žralok (rekin). Wszystkie słowa można też zdrobnić. Kto wpadłby na to, że depehačko to podatek VAT? Jest to zdrobnienie od skrótu DPH.A na słowa, które brzmią podobnie do polskich, ale znaczą coś innego, trzeba bardzo uważać. Záchod to nie jest jeden z czterech kierunków świata, chociaż każdy tam od czasu do czasu chodzi. Dokąd, sprawdźcie w słowniku.

Mjte se hezky, čau!