dormakaba
Newsletter dormakaba

Tomasz Kramer - wywiad

Czym zajmujesz się w dormakaba? Jak długo pracujesz w naszej firmie?

W dormakaba zajmuję się wszystkim co jest związane z MKS, czyli wkładkami i kluczami mechanicznymi, głównie w systemach MasterKey. W dormakaba (wcześniej Kaba) pracuję od sierpnia 2007r.

Wymień trzy największe zalety systemu Master Key, aby zachęcić naszych czytelników do zainteresowania tym systemem ograniczającym do minimum ilość dzwoniących po kieszeniach kluczy.

Pierwszą zaletę już wymieniłaś – ograniczenie ilości kluczy. Ideałem jest, gdy mamy jeden klucz w kieszeni i otwieramy nim wszystkie te drzwi do których mamy mieć dostęp.

Druga zaleta – dla właściciela systemu (administratora obiektu) - jasne określenie dostępów do pomieszczeń dla poszczególnych użytkowników.

Trzecia – bezpieczeństwo. Przy stosowaniu kluczy z ochroną patentową. Administrator ma pewność, że klucz wydany użytkownikowi nie zostanie bez jego wiedzy skopiowany.

Ostatnie pytanie z działu ,,firmowych”: jaki nasz największy czy może najbardziej rozbudowany system klucza Master Key został zainstalowany w Polsce? Z ilu wkładek się składał?

Największy ilościowo system wcale nie musi być najtrudniejszy do wykonania. Ważniejszy jest poziom skomplikowania planu zamknięć. Jednym z bardziej skomplikowanych jest system zainstalowany pod Poznaniem w fabryce jednego z koncernów tytoniowych, gdzie mamy około 800 wkładek. A największy ilościowo system to chyba lotnisko na Okęciu, gdzie mamy ponad 3,5 tysiąca wkładek.

Masz wiele życiowych pasji: rower, żużel, podróżowanie, kobieta (pozdrawiamy żonę Paulinę). Zacznijmy od pierwszej. Jak rozpoczęła się twoja przygoda z rowerem?

Wszystko zaczęło się jakieś 35kg temu od Mistrzostw Polski Par w jeździe na czas, które odbyły się latem 1985 roku w Lesznie. Wówczas podczas ceremonii medalowej stałem zaraz przy podium za Lechem Piaseckim i Zenonem Jaskułą (z okolic Śremu, czyli prawie z Leszna😉) (złoty medal) i leszczyniakami Pawłem i Mariuszem Bartkowiakami (srebrny medal). Wówczas wirus cyklozy przeszedł na mnie i od 1986r (wcześniej byłem za mały) zostałem jednym z najmłodszych zawodników Spółdzielczego Klubu Sportowego ,,START” Leszno.  Jaka to była frajda jeździć razem na treningi i wyścigi z reprezentantem Polski Mariuszem Bartkowiakiem lub spotykać na wyścigach tych których znało się tylko z telewizji (wtedy tylko z transmisji Wyścigu Pokoju) np. przyszłego wice mistrza świata zawodowców Zbigniewa Sprucha.

3


Jak dużo jeździsz? Czy masz na swoim koncie jakieś sukcesy w tej dziedzinie?

Jeżdżę zdecydowanie za mało, ostatnie lata to max. 2 razy w tygodniu, ale nawet to wystarczy, żeby roczne zrobić minimum 3 tys. km. O sukcesy w tym sporcie jest bardzo trudno, ale trenując w klubie dwa razy zdobyłem w swojej kategorii wiekowej puchar prezesa OSIR w Lesznie za cykl zimowych wyścigów przełajowych. 

tomek 1


Tabela wyników Unii Leszno jest imponująca. Dlaczego właśnie żużel? Czy to widowiskowość tego sportu jest dla Ciebie tak pociągająca? Czy może przesiadasz się czasem z firmowego samochodu na motor?

Moja żona Paulina to zapalony kibić żużla, a że mieszkamy 500m od stadionu to słyszymy każdy trening i jesteśmy na każdych zawodach, które się tam odbywają. Jeśli ktoś chce zrozumieć co motywuje do chodzenia ,,na żużel” to polecam przyjechać do nas na jakiś hitowy mecz np. z Falubazem Zielona Góra i poczuć ten dreszczyk jak cały wypełniony po brzegi stadion krzyczy UNIA LESZNO!!!

Nie przesiadam się niestety na motocykl, ale jak poczuję przysłowiowy kryzys wieku średniego to raczej kupie droższy rower😉 (mam już trzy – gdzie one się pomieszczą?)

Zdradzisz nam plany na najbliższy urlop? Wiemy z pewnego źródła (czytaj FB) że lubisz podróżować.

Wakacji nie planuję kilka miesięcy do przodu i jest to zwykle raczej decyzja w ostatniej chwili. Zbliżamy się teraz do okresu zimowego więc mogę zdradzić, że chcemy ponownie wybrać się na narty do Livigno.

2

Pytań o ostatnią pasję nie będzie. Nie chcemy być nietaktowni i pytać o wszystkie Twoje sekrety. Dziękujemy za udzielenie wywiadu i życzymy dalszych sukcesów Twojemu klubowi i Tobie oczywiście.