dormakaba
Newsletter dormakaba

Jaki naprawdę jest Dyrektor Mirczak?

Jak długo pracujesz w dormakaba?

Muszę chwilę się zastanowić, 1 – go sierpnia 2007 roku zacząłem pracę w firmie DORMA. Ile to już lat? Właśnie zacząłem 13 – sty rok pracy. Czy to długo w jednej firmie? Nie wiem – jeszcze nigdzie tak długo nie pracowałem (śmiech).

Opowiedz nam proszę czym się na co dzień zajmuje Dyrektor Działu Obiektowego.

Dyrektor działu obiektowego to bardzo odpowiedzialne stanowisko. Koordynuję pracę zespołu: dbam, aby zespół realizował cele jakie wyznaczyła nam firma, dbam o morale w zespole, aby zawsze były dobre, aby była odpowiednia motywacja. Jestem liderem /mam taką nadzieję - (śmiech) który docenia wykonaną pracę i inspiruje do dalszego działania. Dodatkowo wykonuję raporty, rozmowy z kluczowymi klientami: inwestorami, architektami i masę różnych inny rzeczy.

Dział obiektowy to taka nasza rodzina i trzeba się nią zajmować, godzić wewnętrzne sprawy, rozstrzygać spory a wszystko po to, aby wszystkim mam się lepiej pracowało, abyśmy mogli z chęcią przychodzić do pracy, abyśmy chętnie spotykali się w naszym gronie i nawzajem się wspierali – tym wszystkimi rzeczami zajmuję się na co dzień.

Grupa_038

Swoją przygodę w firmie rozpoczynałeś jako Regionalny Kierownik Sprzedaży, teraz jako Dyrektor Działu Obiektowego zarządzasz kilkuosobowym zespołem. Czy ta zmiana była dla Ciebie wyzwaniem?

Na stanowisku regionalnego kierownika sprzedaży pracowałem 10 lat. Bardzo miło wspominam tamten czas. Kontakt z klientem i sprzedaż jest to bardzo odpowiedzialne zajęcie, które bardzo lubiłem. Natomiast stanowisko dyrektora zespołu jest nowym wyzwaniem, ale też zawsze było moją aspiracją. Cały czas pracuje nad sobą podnosząc swoje kwalifikacje po to, aby sprostać temu zadaniu. ​​​​​​​

Co najbardziej liczy się w kierowaniu zespołem?

Nie ma jednej takiej rzeczy, o której można by było powiedzieć, że ona się najbardziej liczy. Kierowanie zespołem to wypadkowa całego szeregu różnych rzeczy. Są cztery główne zasady, które powinny przyświecać każdemu managerowi i którymi ja się kieruję: Poznaj Swój zespół, Zadbaj o komunikację, Zaufaj innym, Integruj.

Integracja'18-122

A teraz czas na inną serię pytań bardziej osobistych. Mieszkasz pod Częstochową można powiedzieć, że w cieniu Jasnej Góry? Czy odczuwasz na własnej skórze bliskość tego miejsca?

(śmiech) Mieszkałem tak blisko Jasnej Góry, że słońca nie widziałem, (śmiech) więc wyprowadziłem się do uroczej miejscowości pod Częstochową – Konopiska. Wychowałem się na osiedlu Trzech Wieszczy - 5 min. od Jasnej Góry, gdzie z kumplami słuchaliśmy muzyki alternatywnej i Punk Rocka, Muniek z T.Love był naszym idolem i to wszystko w ,,Mieście Świętej Wieży''. 

Angażujesz się charytatywnie. Co roku grasz w WOŚP, pomagasz drużynie harcerskiej do której należą Twoje dzieci, na portalu społecznościowym zamieszczasz często wpisy z różnymi zbiórkami na szczytne cele … jednocześnie wydajesz się być twardym facetem, fanem żużla. Jaki naprawdę jest Dyrektor Mirczak? 😊

,,Koń jaki jest każdy widzi'' (śmiech) Uwielbiam spędzać czas z rodziną, jestem zwierzolubem, uczestniczę od początku w WOŚP, wspieram całym sercem dzieci, które są w harcerstwie, żużel towarzyszył mi od podstawówki a inne charytatywne historie to jest część mojego życia.  Jaki jestem? – mam nadzieje, że jestem normalny (śmiech) a to co robię to po prostu lubię to robić i sprawia mi to dużo satysfakcji.

Wiemy już, że serce masz wielkie i jesteś … prawdziwym kociarzem? Twoje koty rozmiarem przewyższają niejednego dorosłego psa. Dlaczego Maine coony skradły Twoje serce?

W moim domu nie ma podziału na kociarzy i psiarzy, bardzo wszyscy kochamy i koty i naszego psa. Nawet dokarmiamy jeża i mamy karmniki dla ptaków. Moja rola to głaskanie, a całością zajmuje się żona i córka. Prowadzą hodowlę SecretForest*PL. Prawdziwy kociarz to chyba nadużycie, ale bardzo lubię te ,,sierściuchy” za to, że są duże, że mają swoje charakterki. Moim ulubieńcem jest Kocurek Inferno.

IMG_1146

Włochy. Ten kraj wybierasz zazwyczaj na spędzenie wakacji. Zdradzisz nam z jakich powodów?

Jest kilka prozaicznych powodów. Włochy są blisko, jest tam ciepłe morze i słoneczna pogoda, jestem łasuchem i kuchnia włoska jest jakby stworzona dla mnie, wszystko mi smakuje. No może nie wszystko, lukrecji nie znoszę. Uwielbiam wieczorną atmosferę włoskich trattorii. Jednym z głównych powodów jest serdeczność i entuzjazm ludzi, które powodują, że życie jest naprawdę piękne.

A co robi Dyrektor po godzinach? Oprócz tego, że ogląda żużel głaskając kota 😉

,,Po godzinach” to taki film Martina Scorseze. - W chwilach wolnych lubię oglądać firmy i leniuchować na kanapie. A aktywnie to wraz z moim pieskiem Zizu (owczarek Australijski) co sobota i niedziela jeździmy na poligon, na treningi z zakresu posłuszeństwa. Ostatnio byłem na szkoleniu z Noseworking – tak nowa dyscyplina sportowa dla psów pracujących – wąchaczy i chyba bierzemy się (ja i mój pies) do roboty. Podobno razem z Zizem mamy potencjał (śmiech) - do zobaczenia na zawodach.

 

DSC_2304
DSC_2290